„ZABÓJCZY TRENING” | NAJLEPSZE Z NAJGORSZYCH

Przeżyliście seans SIÓDMEJ KOMNATY”? Jeżeli tak, to zapraszamy Was na kolejny pokaz z serii NAJLEPSZE Z NAJGORSZYCH! W walentynki (tak, w  w a l e n t y n k i) na ekranie zobaczycie ZABÓJCZY TRENING, czyli śmiertelnie mocny film w reżyserii legendarnego twórcy kina klasy B – Davida A. Priora! No powiedzcie, jak inaczej można spędzić taki dzień?

14 lutego (wtorek), godz. 19:00

BILETY dostępne w kasie kina GCF oraz na naszej stronie internetowej w zakładce REPERTUAR.

W klimat nonszalanckiego stylu reżysera wprowadzi nas jeden, jedyny – Błażej Kroplewski!

Do chodzenia na siłownię zniechęca wiele rzeczy: doba jest za krótka, życie zbyt piękne, a Netflix i kocyk są na wyciągnięcie ręki. Oglądając slasher Zabójczy trening z 1987 r. można się nieźle zawstydzić. Bohaterom tego taniego horroru w rzeźbieniu idealnych pośladków i bicepsów nie przeszkadza nawet to, że po ich ukochanej siłowni grasuje maniak, który morduje kolejno miłośników fitnessu.

„Zabójczy trening” zaczyna się od słynnej w wąskich kręgach fanów kina klasy Z sceny. Piękna dziewczyna w stroju kąpielowym skwierczy uwięziona w solarium, które spektakularnie wybucha. Oto początek serii zabójstw, które wstrząsają modną siłownią w Los Angeles. Na scenę wchodzi detektyw Morgan. Zamierza schwytać zabójcę za wszelką cenę, choć ma przeciwko sobie bezsensowny scenariusz. W tle niemrawo rozwija się romans między wciśniętym w krótkie szorty Chuckiem, a wysportowaną Debbie.

Napięcia tu niewiele, sporo za to zbliżeń na kształtne pośladki i biusty klientek siłowni. Killer Workout” w 70 proc. składa się z długich (za długich!) sekwencji aerobiku, podczas którego piękne kobiety w neonowych, ściśle przylegających do ciała strojach wyginają się i pocą w rytm disco z lat 80. Ale, ale: uwaga na zaskakujące zakończenie i plot twist w finale. ~ Marta Górna z „Górna ogląda”

O reżyserze:

Zmarły w 2015 r. David A. Prior to legendarny reżyser kina klasy B, z których najsłynniejszy to bez wątpienia kultowy Żywy cel. W swoich dziełach Prior często obsadzał w głównych rolach swego brata, Teda. I w Killer Workout to właśnie on wciela się w skorego do bitki i skłonów Chucka. Prior na koncie ma blisko 40 produkcji, z czego większość znakomicie pasowałaby do nazwy naszego cyklu. Oprócz Żywego celu zrealizował m.in. Ostateczną rozgrywkę (a jakże, z Tedem w roli głównej), Nerwy ze stali z Traci Lords (i Tedem) oraz Dobrego i złego glinę (z Davidem Keithem, Pamelą Anderson i – zgadliście! – Tedem Priorem).

Zabójczy trening to jeden z najbardziej znanych filmów w jego dorobku, kwintesencja stylu reżysera: nonszalanckiego podejścia do fabuły i pomysłowego radzenia sobie z małym budżetem. Oprócz Teda Priora w „Killer Workout” grają także m.in. Marcia Karr (Nancy z „Maniakalnego gliny”), David Campbell (jako jedyny w obsadzie gra, a nie tylko snuje się w obcisłych trykotach) oraz znana z „Nocnego gościa” Teresa Van der Woude.

„Killer Workout” to nie jedyny slasher z lat 80., który wykorzystywał scenerię siłowni jako miejsce akcji. Rok po hucznej premierze filmu Priora w wypożyczalniach VHS, na ich półki trafił horror „Spa śmierci”. Z niego też wynikało, że sport wcale nie łączy się ze zdrowiem. ~ Marta Górna z „Górna ogląda” dla Najlepszych z Najgorszych

 

reż. David A. Prior
horror / USA / 1987 / 1 h 25 min

Nie przegapcie tego seansu! Widzimy się w walentynki!

Więcej: www.najlepszeznajgorszych.pl

  • Kliknij żeby włączyć wersję kontrastową
  • A Kliknij żeby przywrócić domyślny rozmiar czcionki
  • A Kliknij żeby zmniejszyć czcionkę
  • A Kliknij żeby powiększyć czcionkę