U PANA MARSA BEZ ZMIAN

Philippe zostaje sam z dwójką nastoletnich dzieci. Córka spędza całe dnie na nauce. Syn odkrywa uroki samodzielnego decydowania o życiu. Ojciec nie może nawiązać z nimi porozumienia. Z podobnymi kwestiami zmaga się w pracy. Jego nowy współpracownik to zamknięty w sobie dziwak, który obcina mu ucho tasakiem. Ta czarna komedia stanie się thrillerem, kiedy oprawca zapuka do drzwi domu Philippe, który ukojenie znajduje tylko w sennych lewitacjach w stroju kosmonauty. Jakby tego było mało – wkrótce pojawi się wielka miłość kłopotliwego kolegi z czasów jego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Nowi przybysze znajdują wspólny język z jego synem i rozpoczynają plany ataku na zakład przetwórstwa drobiu.

Zabawna opowieść o tym, że tak naprawdę Ziemia to Mars i nie trzeba nigdzie lecieć, aby poczuć się obcym na naszej planecie.
Peter Debruge – Variety

  • Kliknij żeby włączyć wersję kontrastową
  • A Kliknij żeby przywrócić domyślny rozmiar czcionki
  • A Kliknij żeby zmniejszyć czcionkę
  • A Kliknij żeby powiększyć czcionkę