SIERANEVADA
SIERANEVADA

Po co spotyka się każda rodzina? Z miłości? Z obowiązku? Żeby sobie
wygarnąć? „Sieranevada”, najnowszy film w reżyserii Cristiego Puiu, to
pełen czarnego humoru komediodramat o rodzinnej uroczystości z
nieoczekiwanym finałem. To przenikliwa wiwisekcja relacji między
bliskimi oraz refleksja nad codziennymi kłamstwami i niedopowiedzeniami,
tworzącymi fundament każdej rodziny.

Bukareszt. W sobotnie przedpołudnie 40-letni lekarz wraz z żoną udaje
się na rodzinną uroczystość ku pamięci zmarłego 40 dni wcześniej ojca.
Gdy krewni czekają na spóźniającego się kapłana, na światło dzienne
wychodzą sekrety i zadawnione urazy, a temperaturę spotkania dodatkowo
podnosi bieżąca polityka. Wkrótce rodzinny zjazd przeradza się w
regularną wojnę domową.

Cristi Puiu, obok Cristiana Mungiu, jest jednym z ojców rumuńskiej
Nowej Fali. W 2005 roku jego „Śmierć pana Lazarescu” zdobyła główną
nagrodę w canneńskiej sekcji Un Certain Regard. „Sieranevada” miała
swoja światową premierę w konkursie ostatniego festiwalu w Cannes,
została też rumuńskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy film
nieanglojęzyczny. Sam reżyser tak mówi o filmie:

Mój ojciec zmarł 21 maja 2007 r. Czterdzieści dni później
zgromadziliśmy się przy stole z jego krewnymi, przyjaciółmi i kolegami,
by zgodnie z tradycją uczcić jego pamięć. By ta uroczysta kolacja
przebiegła bez zakłóceń, mama przygotowała mnóstwo różnego jedzenia,
kupiła wino i piwo, wysprzątała dom i zaprosiła księdza. Zrobiliśmy z
najbliższymi krewnymi zrzutkę na te wiktuały i pomagaliśmy przy różnych
technicznych aspektach całego przedsięwzięcia. Choć wynikło kilka
drobnych nieporozumień, ostatecznie uzgodniliśmy, że liczy się w tym
wszystkim nie tyle sama tradycja, co symboliczny gest. Ale konstatacja,
że „liczy się gest” rzuciła się cieniem na całą uroczystość, która z
czasem przerodziła się w operetkowe rozrachunki. SIERANEVADA jest
historią o rytuale uczczenia pamięci po zmarłym, który nijak się ma do
tej pamięci. SIERANEVADA jest niedoskonałą rekonstrukcją zwykłej
uroczystości. Jest historią naszego nieuleczalnego szaleństwa.

Newsletter
Zapisz się na newsletter

* wymagane pola