Kolano Ahed
Kolano Ahed to z ducha punkowy manifest, parzący w sumienie jak słońce w sercu pustyni. Łobuzerska stylówa i grymas buntu na twarzy: tak Y. dociera do wyschniętego na wiór Sappiru, gdzie w lokalnej bibliotece ma się odbyć spotkanie wokół jego ostatniego filmu. Prawie wszystko jest tu martwe: włącznie ze spalonymi słońcem paprykami na porzuconej plantacji. A jednak jest ktoś, komu na tym miejscu zależy: Yahalom, pracowniczka Ministerstwa Kultury, idzie na etyczny kompromis i swoją działalnością przywraca tam życie. Godzenie się na absurdy systemu ma jednak swoje konsekwencje, które Y. prowokacyjnie wywleka na wierzch. Nadav Lapid, twórca nagrodzonych Złotym Niedźwiedziem Synonimów, wchodzi w sam środek narodowego konfliktu, w którym dialog przestaje być możliwy, a strategiczne pozycje już dawno zostały obsadzone. Kraj staje się polem tożsamościowej i politycznej bitwy oraz przedmiotem własności – jak tytułowe kolano rewolucjonistki, bezczelnie użyte przez każdą ze stron sporu – a  pytanie „do kogo należy mój kraj?” odbija się echem wśród kamiennego krajobrazu pustyni Negew.
  • Kliknij żeby włączyć wersję kontrastową
  • A Kliknij żeby przywrócić domyślny rozmiar czcionki
  • A Kliknij żeby zmniejszyć czcionkę
  • A Kliknij żeby powiększyć czcionkę