Kobieta z bliznami

Spotkanie z bohaterką zdjęć i założycielką Fundacji Poparzeni.

,,Kobieta z bliznami” to wystawa fotografii przedstawiających człowieka, któremu przyszło żyć ze znamionami spowodowanymi oparzeniami oraz z konsekwencjami społecznymi, za którymi stoją uprzedzenia i stereotypy. Projekt podnosi problem wykluczenia osób z poparzeniami oraz wyzwań, jakie napotykają w codziennej batalii ze stereotypami. 

Gdyńskie Centrum Filmowe zapraszana na wernisaż wystawy fotografii we wtorek, 27 grudnia 2016 roku, o godzinie 19.00. Wstęp wolny
Wystawę na Forum Studenckim Gdyńskiego Centrum Filmowego (I piętro) można oglądać do 8 stycznia 2017 roku
Osoby z poparzeniami mierzą się z wykluczeniem społecznym, ale i ekonomicznym. Poprzez akcję społeczną Fundacja chce zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację osób po poparzeniu w Polsce: na utrudniony dostęp do leczenia i rehabilitacji, brak akceptacji ze strony społeczeństwa i dyskryminację na rynku pracy.
– Kiedy po wypadku patrzysz na swoje ciało pokryte bliznami, to całe twoje wnętrze krzyczy, że to nie jesteś ty. To są tak silne emocje, nad którymi nie można zapanować. Kiedy się już podnosisz, odczuwasz jak bardzo jesteś w swoim cierpieniu sam, że nie ma żadnej pomocy socjalnej, rehabilitacyjnej, psychologicznej, żadnej. Przez swój wygląd straciłam pracę i nie mogłam znaleźć następnej. Odczułam na własnej skórze jak można poniżyć drugiego człowieka. Dostawałam coraz to nowe sygnały, że otoczenie nie akceptuje ludzi z bliznami, a o chorobie oparzeniowej wie…nic.

Wtedy narodził się pomysł, że pokażę jak wygląda ciało osoby poparzonej i opowiem swoją historię. Z pytaniem o udział w sesji zdjęciowej wyszłam do moich podopiecznych, ale spotykałam się jedynie z odmową. I tak już mi jest ciężko żyć, a co będzie gdy pokażę się na całą Polskę – słyszałam. Postanowiłam, że to ja wezmę na siebie cały ten ciężar i pokażę, jak wyglądają blizny po oparzeniu ciała, będę uświadamiać społeczeństwo, że jesteśmy tacy sami jak mijani na ulicy ludzie. Dzisiaj moi podopieczni żyją inaczej, daję im światełko, że można wrócić do życia przed chorobą. Mają jednak wiele obaw. Pewna pani w trakcie leczenie dowiedziała się pocztą pantoflową, że po upływie zwolnienia lekarskiego nie ma gdzie wracać, jej stanowiska pracy po prostu już nie będzie. Niecałe dwa miesiące temu moja mała podopieczna nie została wpuszczona do Aqua Parku na terenie Trójmiasta. Jedynie dzięki determinacji babci udało się im wejść do obiektu, ale radość z zabawy prysła jak bańka mydlana.


Takie przykłady można mnożyć. I to one upewniają mnie każdego dnia w słuszności projektu  – mówi Jolanta Golianek, inicjatorka wystawy, założycielka Fundacji Poparzeni i bohaterka historii opowiedzianej na zdjęciach. Po siedmiu latach leczenia, rehabilitacji, operacji przeszczepów skóry, zmagań z depresją i stanami lękowymi postanowiła wyjść z cienia i podzielić się swoją historią. 

Powołała Fundację Poparzeni, w ramach której pracuje z pacjentami po oparzeniach ciała oraz ich rodzinami, wspiera ich w leczeniu i akceptacji ciała, a także stara się poprawić jakość życia swoich podopiecznych. Jest laureatką nagrody,,Człowiek bez barier” 2016 r. przyznawanej jedynie osobom niepełnosprawnym, które swoją postawą przekonują, że niepełnosprawność nie musi być ograniczeniem.

  • Kliknij żeby włączyć wersję kontrastową
  • A Kliknij żeby przywrócić domyślny rozmiar czcionki
  • A Kliknij żeby zmniejszyć czcionkę
  • A Kliknij żeby powiększyć czcionkę