„Cicha noc” w Klubie GSF

„Cicha noc” to opowieść o Adamie (Dawid Ogrodnik), młodym emigrancie zarobkowym, który wraca na polską prowincję z Holandii, by podczas Wigilii Bożego Narodzenia odwiedzić rodzinny dom. Chłopak ma plan, w który zaczyna wprowadzać swoich krewnych: ojca (Arkadiusz Jakubik), brata (Tomasz Ziętek) oraz siostrę (Maria Dębska) z mężem (Tomasz Schuchardt). Sytuacja komplikuje się, kiedy gość oznajmia, że zostanie ojcem. Wtedy na stole pojawia się alkohol, a nikt z rodziny nie spodziewa się, jaki wpływ na ich dalsze życie będą miały wydarzenia wigilijnej nocy.

Tam, skąd pochodzę, emigracja jest bardzo ważna. Doświadcza jej praktycznie każda rodzina. Z prowincji wyjeżdżają zwłaszcza młodzi. Moje rodzinne miasto ma dzisiaj o 10 tysięcy mniej mieszkańców niż wtedy, kiedy byłem mały. Ci wszyscy ludzie żyją dziś gdzieś indziej – mówił Piotr Domalewski, opowiadając w Klubie Gdyńskiej Szkoły Filmowej o inspiracjach dla filmu „Cicha noc”, którego jest scenarzystą i reżyserem. – Emigrantem jest też mój własny brat, aktualnie mieszka w Szkocji. Ktoś, kto żyje na emigracji, doświadcza samotności, o której nie bardzo może powiedzieć bliskim, kiedy tu wróci. Okazuje się przecież, że rodzina ma wobec niego pewne oczekiwania, że powinien odnieść sukces, nie okazywać słabości – mówił Piotr Domalewski.

W spotkaniu w Gdyńskim Centrum Filmowym uczestniczył również Tomasz Ziętek. Aktor przyznał, że decydując się na współpracę z Piotrem Domalewskim przy „Cichej nocy” nie znał jego wcześniejszych filmów krótkometrażowych. Poznali się natomiast kilka lat wcześniej na planie filmu nieżyjącego już Marcina Wrony „Demon” (2015), w którym obaj zagrali, a Piotr Domalewski był również asystentem reżysera.

Historia przedstawiona w „Cichej nocy” od razu ujęła Tomasza Ziętka. – Scenariusz był mocnym punktem tego filmu od samego początku. Kolejni członkowie obsady zgadzali się wejść w niego całkowicie – mówił aktor. Reżyser przyznał, że powierzając Tomaszowi Ziętkowi rolę młodszego brata głównego bohatera, zagranego przez Dawida Ogrodnika, kierował się między innymi fizycznym podobieństwem pomiędzy obydwoma aktorami. – Zależało mi, by na ekranie powstała „prawdziwa” rodzina, w którą uwierzy widz. Uwierzy w ludzi i miejsce, w którym żyją. Chodziło o to, by oni wszyscy „zainstalowali się” w tym domu, mieli w nim „swoje” miejsca”, własne oswojone drogi, by pomiędzy nimi powstały rzeczywiste relacje, żeby poczuli się jak w rodzinie – podkreślał Piotr Domalewski.

W tym kontekście goście opowiadali szczegółowo o wyborze miejsca – niewielkiej wsi pod Olsztynem w okolicach Gietrzwałdu – w którym wiosną 2017 roku zrealizowano zdjęcia do filmu. Mówili o drobiazgowych przygotowaniach do planu, metodzie rozpisania i fotograficznej dokumentacji każdej sceny, wyzwaniach związanych z pracą głównie w nocy. 

Opowiadali o współpracy z operatorem, Piotrem Sobocińskim juniorem, a także montażystą, Leszkiem Starzyńskim. Klubowicze chętnie dzielili się z reżyserem swoimi wrażeniami po seansie i zadawali pytania. Rozmowę prowadził Jerzy Rados z Gdyńskiej Szkoły Filmowej.

Klub 1 mniejsze.jpg

Klub 2 mniejsze.jpg
Klub 3 mniejsze.jpg
Klub 4 mniejsze.jpg
Fot. Wojtek Korsak
  • Kliknij żeby włączyć wersję kontrastową
  • A Kliknij żeby przywrócić domyślny rozmiar czcionki
  • A Kliknij żeby zmniejszyć czcionkę
  • A Kliknij żeby powiększyć czcionkę