Andrzej Jaroszewicz. LUBIĘ FOTOGRAFOWAĆ. Wystawa podczas 43. FPFF

Andrzej Jaroszewicz. LUBIĘ FOTOGRAFOWAĆ. Wystawa podczas 43. FPFF

Zdjęcia z prywatnego archiwum Autora.

Po raz pierwszy słynny operator filmowy prezentuje zdjęcia, które robi przez całe życie. Z okazji 80. urodzin Andrzeja Jaroszewicza Gdyńskie Centrum Filmowe zaprasza na wystawę zatytułowaną "Lubię fotografować", zorganizowaną w ramach 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Galeria GCF, wstęp wolny.


Przyjemność fotografowania jest kluczem doboru prezentowanych zdjęć. Andrzej Jaroszewicz fotografuje całe życie, bo lubi to robić. Dla niego fotografie są zapisem chwil, ludzi, miejsc i emocji, które prowokują go, do ich zarejestrowania, a czasem zinterpretowania poprzez medium fotograficzne. Jak sam mówi, wiele z nich może nie ma wielkiej wartości artystycznej, ale on je lubi. A dlaczego? Każde z innego powodu, o który warto zapytać Autora.

To będzie pierwsza wystawa fotograficzna Andrzeja Jaroszewicza! Wcześniej nie pokazywał swoich fotografii publicznie. Były przeznaczone tylko dla niego, rodziny i bliskich. Skończone w maju 80 lat sprowokowało autora do obdarowania nimi przyjaciół. Wystawa prezentowana w czasie Festiwalu to pierwszy publiczny ich pokaz. Andrzej Jaroszewicz nie ukrywa tremy, bo chociaż wszyscy znamy jego wybitne dokonania jako autora zdjęć filmowych, na polu fotografii wciąż jest nieodkrytym artystą.

Andrzej J. Jaroszewicz jest operatorem i reżyserem filmowym. Urodził się 12 maja 1938 roku w Białej Podlaskiej. Pobierał nauki rysunku w Studium Nauczycielskim. Od 1959 do 1963 roku pracował jako asystent reżysera przy kilku krajowych produkcjach. Pierwszy raz na studia zdawał w 1955 roku, przyjęty został w 1963 (od razu na drugi rok).

W 2002 roku, wspólnie z Andrzejem Żuławskim, został odznaczony Złotą Żabą na 10. Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage w Łodzi. Jest autorem zdjęć do takich filmów jak Na srebrnym globie (1976/1987) w reż. Andrzeja Żuławskiego, Dekalog VIII (1988) w reż. Krzysztofa Kieślowskiego, Quo vadis (2001) w reż. Jerzego Kawalerowicza.