„Zabawa zabawa” w Klubie Gdyńskiej Szkoły Filmowej

„Zabawa zabawa” w Klubie Gdyńskiej Szkoły Filmowej

- Przełamujemy tabu, bo nasze bohaterki mają wszystko. Życie im się udało, nałóg jednak wygrywa - mówiły Kinga Dębska i Dorota Kolak, reżyserka i aktorka, twórczynie filmu "Zabawa zabawa", opowiadającego o losach kobiet alkoholiczek. Seans i spotkanie, pełne poważnych opowieści, ale i przezabawnych anegdot z planu, wypełniły kolejną edycję Klubu Gdyńskiej Szkoły Filmowej w środę, 27 lutego 2019 roku.

Film „Zabawa zabawa” (2018) powstał na podstawie scenariusza pisanego przez Kingę Dębską wspólnie z Miką Dunin, niepijącą od lat alkoholiczką, autorką wielu książek na temat uzależnienia i wychodzenia z niego.


„Zabawa zabawa” to historia trzech kobiet w różnym wieku i odmiennym doświadczeniu zawodowym – szanowanej i utytułowanej pani chirurg, przebojowej pani prokurator oraz ambitnej studentki – które łączy jedno: alkohol. Mimo, że są kobietami sukcesu, przegrywają z nałogiem. W postaci te wcieliły się znakomite aktorki: Dorota Kolak, Agata Kulesza i Maria Dębska, prywatnie córka reżyserki. Jej bohaterkę z powodu alkoholu dotykają traumatyczne wydarzenia.



- Zdjęcia do filmu rozpoczęliśmy od sceny najtrudniejszej: gwałtu. To była nasza pierwsza noc zdjęciowa. Tak chciała zacząć Marysia, by w ten sposób budować swoją postać, wiedząc, co ma ona w głowie, co ma w ciele – tłumaczyła Kinga Dębska. Reżyserka opowiadała, że wszystkie trzy historie były kręcone osobno, tak by aktorki nie sugerowały się dobą nawzajem. Od początku nie miała żadnych wątpliwości co do obsady głównych ról. – Wiedziałam, że Dorota Kolak jest nieobliczalna i tego potrzebowałam na planie – mówiła Kinga Dębska.



Pytana o pracę nad swoją rolą, Dorota Kolak podkreślała, jak ważne w zawodzie aktora jest obserwowanie innych ludzi. – Często mówię swoim studentom: jadąc autobusem, schowajcie telefony i rozejrzyjcie się. Rola to suma świadomych obserwacji świata. Nie siebie – mówiła aktorka.



Podczas spotkania reżyserka dużo uwagi poświęciła kwestii montażu filmu. – Bardzo dużo nakręconych scen ostatecznie wypadło z filmu. Pokazałam jedną wersję innej montażystce, która poradziła mi, żeby dalej ciąć. Potrzebowaliśmy takiego zimnego prysznica, bo nie mieliśmy już dystansu do materiału. Dobrze jest tak oderwać się od siebie samego. Porzucić swoje fascynacje i zderzyć się z tym, co czuje prawdziwy widz. A ja od początku chciałam, żeby na ten film poszło do kina dużo ludzi – mówiła Kinga Dębska.



Spotkanie prowadził Jerzy Rados, Wicedyrektor Gdyńskiej Szkoły Filmowej.



foto. Tomek Kaminski_Wieczór Filmowy_Zabawa_Zabawa_27_02_19_028.jpg

foto. Tomek Kaminski_Wieczór Filmowy_Zabawa_Zabawa_27_02_19_055.jpg

foto. Tomek Kaminski_Wieczór Filmowy_Zabawa_Zabawa_27_02_19_028.jpg

foto. Tomek Kaminski_Wieczór Filmowy_Zabawa_Zabawa_27_02_19_025.jpg

foto. Tomek Kaminski_Wieczór Filmowy_Zabawa_Zabawa_27_02_19_073.jpg

foto. Tomek Kaminski_Wieczór Filmowy_Zabawa_Zabawa_27_02_19_066.jpg

foto. Tomek Kaminski_Wieczór Filmowy_Zabawa_Zabawa_27_02_19_076.jpg

foto. Tomek Kaminski_Wieczór Filmowy_Zabawa_Zabawa_27_02_19_080.jpg



Fot. Tomek Kamiński