Filmy na Festiwalu Miasto Słowa. Siedem seansów w Kinie Studyjnym GCF

Filmy na Festiwalu Miasto Słowa. Siedem seansów w Kinie Studyjnym GCF

Codziennie inny dokument.

Gdyńskie Centrum Filmowe zaprasza na przegląd filmowy towarzyszący literackiemu Festiwalowi Miasto Słowa, który trwa w Gdyni od 27 sierpnia do 2 września 2018 roku. Codziennie w Kinie Studyjnym GCF można zobaczyć inny, staranie wybrany film dokumentalny.


Dopełnieniem programu literackiego Miasta Słowa / Nagrody Literackiej GDYNIA jest, po raz pierwszy w tym roku, program filmowy. Wiele z prezentowanych filmów będzie miało w Gdyni swoją premierę.  


Jeśli spotkania z nominowanymi eseistami, to i film - esej o osobistym muzeum noblisty Orhana Pamuka, jeśli poezja - to i niezwykle odważna „Poetka z Arabii” na ekranie. Będzie o blokowiskach polskich i brazylijskich, peryferiach naszych i francuskich oraz o maszynach do pisania, o sprawach ważnych, ale też... o niczym. 



Wszystkie seanse odbywają się w sali Morskie Oko.


Bilety już w sprzedaży: TUTAJ



Maszyna do pisania

reż. Doug Nichol

USA 2016, 104 min

Poniedziałek, 27 sierpnia, godz. 20.00


Czy jest coś ważniejszego dla światowej literatury niż maszyna do pisania? Czy istnieje bardziej romantyczny obraz pisarza niż zamyślona postać pochylająca się z pasją nad tym narzędziem pracy? Film przedstawia bogatą kolekcję sprawdzonych i znanych maszyn do pisania, starannie wyselekcjonowanych pod kątem marki i historii, jak również artystów, pisarzy i kolekcjonerów, którzy pozostają niezłomnie lojalni wobec tego urządzenia. Są wśród nich Tom Hanks, John Mayer, David McCullough, Sam Shepard i wielu innych zapaleńców, którzy doceniają uroki starej technologii i nie mają zamiaru łatwo i szybko o niej zapomnieć. Doceniają też jej wartość jako narzędzia i źródła inspiracji.


Tom Hanks posiada w swojej kolekcji ponad 250 maszyn do pisania, podobnie jak Martin Howard, który stara się włączyć do swoich zbiorów legendarny i rzadki model Sholes and Glidden, a John Mayer wykorzystuje części do maszyn do tworzenia przypominających ludzi rzeźb. Poznajemy również przytulny sklep w Berkeley w Kalifornii prowadzony z pasją przez Herberta Permilliona III i jego rodzinę. Jest to de facto jeden z ostatnich zachowanych warsztatów naprawczych maszyn do pisania w USA, który za wszelką cenę dąży do utrzymania tej tradycji przy życiu.


Film zachęca do refleksji nad dynamicznie zmieniającą się relacją człowiek-maszyna i do redefinicji naszego związku z technologią, zarówno tą starą, jak i nową. To również pochwała trwałej wartości społecznej, historycznej, twórczej i artystycznej maszyn do pisania. W dobie epoki cyfrowej, która kładzie silny nacisk na szybkość i wygodę współczesnej komunikacji, powinniśmy na nowo przemyśleć rolę i znaczenie maszyn w życiu człowieka.


Maszyna do pisania.jpg




Pixadores

reż. Amir Escandari

Finlandia/Dania/Szwecja, 2014, 93 min

Wtorek, 28 sierpnia, godz. 20.00


Wyobraź sobie miejsce na Ziemi, w którym biedni i zapomniani przez świat ludzie nie mają szansy na jakikolwiek protest i zmianę w życiu, a śmierć i przemoc są wszechobecne. Przejmujące poczucie beznadziei staje się normą, a brak perspektyw oczywistością. Rządzą tu narkotykowe gangi, a dzieciństwo trwa zazwyczaj bardzo krótko. Dla wielu to dom, a dla innych – fawela Sabão na obrzeżach São Paulo. To między innymi tutaj rozwinął się Pixação – specyficzny anarchistyczny model graffiti, którego twórcy zdobią ściany lub puste budynki charakterystycznymi rysunkami, wykonywanymi sprayem w skomplikowanych warunkach, nierzadko przy pomocy niebezpiecznej wspinaczki, na dużych wysokościach lub w trudno dostępnych miejscach.


Film portretuje czterech młodych przedstawicieli tego ruchu: Djana, Williama, Ricardo i Biscoito. Wszyscy pochodzą ze slumsów w São Paulo, ale łączy ich jeden cel: wykorzystują graffiti do wyrażania siebie, jako formę protestu i jawnej krytyki społeczeństwa. Nazywają siebie Pixadores, czyli żołnierzami, którzy mają misję, chcą zostawić po sobie ślad i dokonać zmian w otaczającej rzeczywistości. Ryzykują życie, wspinając się na najwyższe budynki w okolicy lub skacząc po szybko mknących pociągach. Zawsze ubrani na czarno, zawsze z zasłoniętymi twarzami. Gdy czują, że śmierć jest na wyciągnięcie ręki, ich wszystkie zmartwienia na moment znikają. Pozbawieni nadziei na lepsze jutro tworzą graffiti po to, aby choć na chwilę zapomnieć o teraźniejszości, a przede wszystkim zawalczyć o siebie i wyrazić swój bunt i gniew. To dla nich rodzaj walki o przetrwanie, a także broni, która pozwala przełożyć negatywne myśli i emocje na obrazy.


Film ukazuje, jak naprawdę wygląda życie tych czterech zbuntowanych młodych ludzi. Obserwujemy ich w pracy, w ich domach w faweli, a także w nocy na ulicach, gdy wspinają się na budynki lub skaczą po dachach rozpędzonych pociągów. Poznajemy ich rysunki i idee, jakie się za nimi kryją. Widzimy też kulisy skandalu z ich udziałem, który miał miejsce na Berlinale – ówczesny kurator zaprosił ich do współpracy, która zakończyła się wielka awanturą. Czy ci młodzi ludzie to rzeczywiście prawdziwi artyści, czy raczej zwykli zbuntowani anarchiści, a może kryminaliści, jak określają ich niektóre media w Brazylii?


pixadores_still_2_train.jpg




Poetka z Arabii

reż. Stefanie Brockhaus, Andreas Wolff

Niemcy 2017, 90 min

Środa, 29 sierpnia, godz. 21.00


Bronią Hissy Hilal, domorosłej poetki, są słowa. Kobieta decyduje się wziąć udział w telewizyjnym show „Million’s Poet”, nadawanym w Abu Dhabi, największym konkursie poetyckim w świecie arabskim, zdominowanym przez mężczyzn. W swojej poezji Hilal krytykuje patriarchat i ekstremizmy. Nie widzimy przy tym jej twarzy, nie ma paszportu, nie może prowadzić samochodu, każda jej aktywność wymaga zgody męża. Jak zdobyła wiedzę i odwagę, aby zaryzykować swoje życie i wkroczyć na scenę? Oto jej historia.


Poetka z Arabii.jpg




Muzeum niewinności

reż. Grant Gee

Wielka Brytania 2016, 97 min

Czwartek, 30 sierpnia, godz. 21.00


Turecki laureat Nagrody Nobla Orhan Pamuk założył w 2012 roku w Stambule wyjątkowe i niezwykle osobiste muzeum. Mieści się ono w XIX-wiecznym budynku, w środku pełnej antykwariatów ulicy, w dzielnicy Çukurcuma, a u podstawy ma fikcję. Nazywa się Muzeum Niewinności, tak jak tytuł pierwszej powieści Pamuka, wydanej w 2008 roku, opowiadającej o pierwszej, najpiękniejszej i nieszczęśliwej miłości. Eksponowane są w nim rozmaite przedmioty, a każdy z nich odzwierciedla inną historię – równie fikcyjną, co prawdziwą.


Muzeum, podobnie jak książka Pamuka, opowiada o nieszczęśliwej miłości, która wydarzyła się w 1970 roku w Stambule. Muzealna kolekcja niewinności składa się z tysiąca elementów i szybko okrzyknięta została atrakcją kulturalną tego miasta, podobną do Hagia Sophii, Wielkiego Bazaru, czy Niebieskiego Meczetu. Inspirowany twórczością i postacią tureckiego pisarza film jest niezwykle refleksyjnym i nostalgicznym portretem Pamuka i jego literacko-muzealnej koncepcji, która łączy dokumentalną formę z listem miłosnym i wizualną poezją.


Grant Gee, który prywatnie jest miłośnikiem Pamuka i Stambułu, zabiera nas w emocjonalną podróż do świata pisarza i stworzonego przez niego muzeum, a także do jego ukochanego miasta. Poznajemy typowe obrazy oraz atmosferę stolicy Turcji: puste ulice miasta w nocy, jego mieszkańców, cieśninę Bosfor, a także wystawę w Muzeum Niewinności. Wymieszaniu ulegają tu fikcja z prawdą, narracja o świecie rzeczywistym z marzeniami, fikcyjne wspomnienia narratora z prawdziwymi refleksjami.


Wielowarstwowy i niezwykle delikatny pod względem emocjonalnym i wizualnym film jest poetycką metakonstrukcją opartą na wielu niuansach, zbudowaną wokół silnych konstelacji i powiązań: powieść-muzeum, pisarz-miasto, prawda-fikcja, wzmocnioną dodatkowo wywiadami, muzyką, animacją i bogatym materiałem archiwalnym. Muzeum, podobnie jak cała twórczość Pamuka jawi się tu jako repozytorium pamięci zbiorowej, obejmującej zarówno indywidualne, jak i kulturowe wspomnienia wydobyte z najbardziej nieodstępnych sfer naszego umysłu.


Muzeum-niewinnosci.jpg




Etgar Keret. Oparte na prawdziwej historii

reż. Stephane Kaas

Holandia 2017, 67 min

Piątek, 31 sierpnia, godz. 21.00


Film, który powstał z miłości do opowiadań. Dwóch fanów Etgara Kereta postanawia zrealizować o nim dokument. Spotykają się z jego przyjaciółmi, agentem, rozmawiają z matką, bratem, żoną i samym pisarzem. Podpatrują jego życie, wsłuchują się w opowieści. Mistrz krótkiej prozy okazuje się równie niezwykły i fascynujący, co jego twórczość. Biografia pisarza splata się z książkową narracją, tworząc urokliwą opowieść o człowieku, dla którego sensem życia jest opowiadanie historii. W efekcie na ekranie rodzinne historie przeplatają się z anegdotami znajomych, dokument płynnie przechodzi w fikcję, powaga w absurd, a sam Keret w swoim niepowtarzalnym stylu odgrywa historię własnego życia.


Etgar-Keret-Based-on-a-True-Story.jpg




Film o niczym

reż. Boris Mitic

Serbia, Chorwacja, Francja 2017, 78 min

Sobota, 1 września, godz. 14.00


Jak pokazać cokolwiek bez jednoczesnego portretowania gadających głów, analiz eksperckich, efektów specjalnych, kulturowych paraleli czy nagłych zwrotów akcji? Tym trudniejsze okazuje się pytanie jak – stosując podobne ograniczenia – pokazać Nic?


Film to seria krótkich, głównie statycznych, ujęć nakręconych przez 62 operatorów (m.n. Vitalija Mansky’ego i Michaela Glawoggera) w różnych miejscach w 70 krajach, na których widać lub czuć tytułowe Nic. Takie bowiem zadanie postawił serbski reżyser filmowcom z całego świata. Nic, tkwiące w pustce przestrzeni, konkretnych obiektach, przypadkowych urywkach życia, nadchodzącej śmierci, międzyludzkich relacjach, polityce, wojnie, zabawie. Nic, będące nośnikiem przeróżnych anegdot, rebusowych zagadek, humoru. Nic, biorące w nawias dosłowność i realność, a stawiające wykrzyknik przy absurdzie i niejednoznaczności. Nic, mówiące do nas z off-u ustami Iggy’ego Popa.


„Celem filmu jest sprawienie, by każdy widz doświadczył tego pozytywnego potencjału Niczego na swój indywidualny sposób, poprzez czystą kinową przyjemność. Jeśli ten mały uśmiech w kąciku twoich ust pozostanie do końca pokazu, misję będzie można uznać za więcej niż udaną”.


o niczym.jpg




Twarze, plaże

reż. Agnés Varda, Jr.

Francja 2017, 89 min

Niedziela, 2 września, godz. 12.00


Agnès Varda, francuska fotografka i reżyserka filmowa, przedstawicielka francuskiej Nowej Fali, laureatka honorowego Oscara® za całokształt twórczości oraz honorowego Cezara, oraz znany francuski fotograf, uliczny artysta, graficiarz ukrywający się pod inicjałami JR. Ona ma prawie 90 lat, on 33. Ona pracowała z Jean-Lukiem Godardem, on tworzy gigantyczne murale w różnych miejscach na całym świecie. Łączy ich zamiłowanie do obrazów, a zwłaszcza kwestionowanie sposobu, w jaki są pokazywane. Varda wybrała kino, JR tworzenie fotograficznych galerii na wolnym powietrzu. Poznali się w 2015 roku i od razu postanowili nakręcić film we Francji, z dala od wielkich miast.


Udali się w podróż starą, przerobioną na gigantyczny jeżdżący aparat fotograficzny furgonetką, w środku której znajdowała się fotobudka, a także sprzęt pozwalający wywołać zrobione zdjęcia i wydrukować je w wielkim formacie. W ten sposób powstał dokumentalny film drogi – portret zanikających powoli francuskich peryferii, z dala od miejskiego zgiełku, które w wyniku rozwoju technologicznego stały się głęboką prowincją. Dziś we Francji węgiel nie jest już nikomu potrzebny, ale blisko kopalni nadal mieszkają ludzie i spotkać tam można postindustrialną architekturę.


Varda i JR odwiedzają małe społeczności, wioski i farmy od Aubin po Bonnieux i Pirou-Plage, odkrywając, że każdy człowiek ma inną, ale równie ciekawą, historię do opowiedzenia. Rejestrują m.in. opowieści ostatniego mieszkańca z szeregów chat górniczych, które mają zostać zniszczone, samotnego rolnika, czy listonosza, który jest nierozerwalnie związany z lokalną społecznością. Każde spotkanie staje się inspiracją do stworzenia wielkoformatowej fotografii lokalnej społeczności i pojedynczego człowieka. Zdjęcia, które powstają na oczach widzów filmu, są wypadkową miejsca, czasu i czyjejś indywidualnej historii. Obrazy, które wyłaniają się w wyniku tego arcyciekawego filmowego eksperymentu bywają piękne, wzruszające, zabawne, ale i budzące niepokój. I choć nie ma w tym filmie żadnej wzmianki o polityce, to przesłanie filmu jest głęboko polityczne.


Ta filmowa celebracja życia i przyjemności płynącej ze spotkania z drugim człowiekiem jest również dokumentacją wzajemnej przyjaźni dwojga bliskich sobie artystycznie i mentalnie osobowości, które dzielą co prawda pokolenia, ale łączą podobne poglądy i postawy wobec życia. Ten film to także radosne świętowanie czystej potrzeby tworzenia sztuki.


twarze.png



Opisy filmów: Against Gravity


Oficjalna strona Festiwalu Miasto Słowa: TUTAJ.