Bajka w Centrum. Poranek filmowy dla dzieci

Bajka w Centrum. Poranek filmowy dla dzieci

Klasyczne polskie baśnie i legendy.

Gdyńskie Centrum Filmowe zaprasza najmłodszych widzów, i ich opiekunów, na kolejne spotkanie z polską animacją dla dzieci. Poranek filmowy w cyklu „Bajka w Centrum” odbędzie się w sobotę, 3 czerwca 2017 roku, o godzinie 10.00. Bilety kosztują 11 złotych. W programie klasyka, czyli polskie baśnie i legendy.


Poranki filmowe dla dzieci to projekt GCF skierowany do najmłodszych odbiorców sztuki filmowej. Cykliczne spotkania z polskimi bajkami mają rozwinąć kreatywność dzieci oraz zaznajomić je z kulturą odbioru kina.



Najmłodsi widzowie Kina Studyjnego GCF tym razem zobaczą cztery klasyczne polskie animacje, prezentujące polskie baśnie i legendy.



Po projekcji z widzami spotka się Gwiazda Polskiego Kina – Katarzyna Figura, która zabierze dzieci w bajkową podróż! Z okazji Dnia Dziecka na wszystkich uczestników czekają niespodzianki ufundowane przez partnerów projektu – firmę ALEXANDER, ZIAJA, Radio Gdańsk i Gdyńskie Centrum Filmowe.






Krawiec Niteczka, reż. Andrzej Gosieniecki


W miasteczku Trajdarajda mieszka Krawiec Niteczka. Pewnego dnia dowiaduje się od Cyganki, że zostanie królem. Wyrusza więc na spotkanie swojego losu. Po drodze spotyka Stracha na Wróble i odtąd wędrują już razem. W końcu przybywają do miasta, nad którym ciągle pada deszcz. Królewna obiecuje swoją rękę i królestwo temu, komu uda się zaradzić nieszczęściu. Krawiec Niteczka widzi, że to z powodu wysokiej zamkowej wieży, której iglica rozdarła i trzyma ogromną chmurę nad miastem ciągle pada. Każe przynieść wszystkie drabiny, bierze igłę i nici, wspina się pod niebo i zaszywa dziurę w chmurze. Odtąd znowu nad miastem świeci słońce, a w nagrodę Krawiec Niteczka poślubia królewnę i zostaje królem.



12 miesięcy, reż. Zbigniew Kotecki


Zuzia mieszka z Macochą i jej córką Rózią. Pracuje ciężko od świtu do nocy. Macocha jednak postanawia pozbyć się jej z domu i wysyła Zuzię zimą do lasu po fiołki i poziomki. Na polanie w lesie Zuzia poznaje Dwanaście Miesięcy. Grudzień spełnia jej prośbę i ku zdziwieniu Macochy, Zuzia wraca do domu z fiołkami i poziomkami. Macocha wysyła Zuzię po złoto. Kiedy Zuzia przynosi złoto, postanawia, że następnym razem Rózia pójdzie do braci Miesięcy i przyniesie jeszcze więcej złota. Rózia obraża Grudnia i jego braci. Chciwość Macochy i jej córki zostają ukarane. Chrust od Grudnia zamienia się w węże. Macocha i Rózia uciekają, a Zuzia sama zaczyna gospodarzyć w ojcowej chacie.



Złota Jabłoń, reż. Joanna Jasińska-Koronkiewicz


Dawno, dawno temu, a może nie tak dawno… Za górami, za lasami, a może gdzieś niedaleko… w pewnej wiosce niedaleko dużego miasta, mieszka wdowiec Drwal Jakub ze swoją córką Dorotką. Dorotka jest dziewczynką dobrą i pracowitą, toteż ojciec często nazywa ją swoim skarbem. Wieść o „skarbie Jakuba”, przekazywana z ust do ust, zmienia się w plotkę i dociera do uszu chciwej mieszczki Brunhildy. Skarb to skarb, na pewno gdzieś zakopany, trzeba go zdobyć, myśli Brunhilda i pod pretekstem zajęcia się domem i Dorotką, szybko zarządza wesele. Jej podstępny plan krzyżuje Kogut ze złotym piórem, którego Dorotka przywozi z targu…



O Zefliku i smoku, reż. Andrzej Kukła


Dawno, dawno temu, a może nie tak dawno… Za górami, za lasami, a może gdzieś niedaleko… trzej bracia, Zeflik, Hanys i Francik wyruszają w świat w poszukiwaniu szczęścia. Na rozstaju dróg postanawiają, że każdy ruszy w swoją stronę, a za rok spotkają się, by podzielić się swoim szczęściem.Zeflik wędruje przez las, ratuje jajo ptaka, wilka i niedźwiedzia, na których pułapki zastawia rozbójnik Hałaburda. Wilk i Niedźwiedź wyruszają z nim w dalszą drogę. Nocą spotykają Babuleńkę, która daje Zeflikowi magiczny kijek na drogę. Wkrótce docierają do miasta. Panuje tam wielka rozpacz, bo smok ma pożreć królewnę, a wszyscy, którzy stanęli z nim do walki polegli. Nie ma już ochotników, choć Król obiecuje pół królestwa i rękę Królewny. Zeflik postanawia rozprawić się ze smokiem. Po nierównej walce, dzięki magicznemu kijkowi, wygrywa, a ponieważ zbliża się czas spotkania z braćmi, musi wyruszyć w drogę. Zabiera smocze zęby i obiecuje Królewnie wkrótce powrócić. Nie wie, że rozbójnik Hałaburda, tchórzliwie obserwujący, walkę zza krzaków, przypisze sobie uratowanie królewny, zażąda jej ręki i pół królestwa…



Kozucha Kłamczucha, reż. Andrzej Kukła


Dawno, dawno temu, a może nie tak dawno… Za górami, za lasami, a może gdzieś niedaleko. Żyła sobie Gospodyni z Psem Hałaskiem, Kotem Wąsatkiem i z bardzo rozpieszczoną Kozą. Pewnego dnia do drzwi chaty puka dziewczynka o imieniu Zazulka. Gospodyni postanawia przyjąć ją pod swój dach, a Zazulka ma za to paść Kozę. Dziewczynka stara się jak może, pasie Kozę cały dzień, zrywa dla niej koniczynę, przynosi wodę ze strumienia. Jednak wieczorem, gdy Gospodyni pyta Kozę, czy się najadła, Koza kłamie jak najęta. Gospodyni przepędza Zazulkę, jednak Pies i Kot proszą ją, aby się upewniła, czy Koza mówi prawdę. Następnego dnia, Gospodyni używa podstępu.



Bajka w centrum 25 marca same loga.jpg






kozucha_klamczucha_04.jpg



dwanascie miesiecy (14).jpg



23_o zefliku i smoku (24).jpg