NEWSLETTER

"Wszystko dla mojej matki" w Klubie Gdyńskiej Szkoły Filmowej

Wszystko dla mojej matki w Klubie Gdyńskiej Szkoły Filmowej

– W tym filie nie ma niczego, co nie byłoby prawdą. Tyle, że prawdziwa historia była o niebo bardziej brutalna – mówiła w Klubie Gdyńskiej Szkoły Filmowej reżyserka filmu „Wszystko dla mojej matki”. Małgorzata Imielska oraz odtwórczyni głównej roli, aktorka Zofia Domalik, były gośćmi Gdyńskiego Centrum Filmowego 29 lutego 2020 roku.

Główna bohaterka filmu „Wszystko dla mojej matki” (2019) to Ola, dorastająca podopieczna zakładu poprawczego, do którego zaprowadziły ją koleje losu. Odebrana w wieku 5 lat matce - znanej sportsmence jest ofiarą nieudanej adopcji i jej konsekwencji. Życie nauczyło jej, że o swoje trzeba walczyć. Jej świat to bieganie, które pozwala zapomnieć o bolesnej codzienności. 


(opis: FilmPolski.pl)



Film jest fabularnym debiutem Małgorzaty Imielskiej, cenionej dokumentalistki, autorki między innymi dokumentów: „Miłość i puste słowa” (2018), „Dzieci Holocaustu” (2013), „Przeżyć Afganistan” (2012), „Sprawiedliwi” (2007).


Pytana o powód, z jakiego od kina dokumentalnego zwróciła się ku fabule, reżyserka mówiła:


- Zgadzam się ze słowami Krzysztofa Kieślowskiego, mojego wykładowcy, który mówił o odpowiedzialności za bohatera dokumentu: o tym, że trzeba myśleć, z czym on zostaje, kiedy ekipa filmowa już go opuści. Tematy moich filmów są trudne. Bohaterowie doświadczają traum, trudnych sytuacji. Co się stanie z tym człowiekiem, kiedy skończy się plan filmowy? Jak zostanie przyjęty przez swoje otoczenie, kiedy już się odsłoni przed kamerą ze swoim życiem? Doszłam do przekonania, że chcę opowiedzieć ważną, i trudną, historię, ale za pośrednictwem fabuły.


Małgorzata Imielska opowiadała, jak przygotowała się do tego filmu. Trzy lata pisała scenariusz i pracowała ad dokumentacją, odwiedzała poprawczaki, gdzie rozmawiała z ich podopiecznymi. W ten sposób dążyła do autentyzmu opowiadanej historii. – W tym filie nie ma niczego, co nie byłoby prawdą. Tyle, że prawdziwa historia była o niebo bardziej brutalna – mówiła Małgorzata Imielska.


Za swoją główną rolę w filmie „Wszystko dla mojej matki” Zofia Domalik otrzymała nagrodę za najlepszy aktorski debiut na 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Młoda aktorka, debiutantka, trafiła do obsady po castingu.


- Na ten casting pobiegłyśmy ze wszystkimi koleżankami, ponieważ niezwykle rzadko zdarza się, żeby był casting do filmu, w którym wszystkie główne role są kobiece – wspominała Zofia Domalik. – Przyszła Zośka i zupełnie do tej roli nie pasowała – mówiła Małgorzata Imielska. – Potem jednak były dziesiątki prób i powstała Ola, a wraz z nią jej tkliwość, subtelność, hardość i emocje, które potrafią poruszyć do głębi – opowiadała reżyserka.


- Nie trzeba czasem wiele, żeby wpaść w spiralę ciągnącą w dół. Niektórzy dostają na samym starcie życia bardzo nieciekawy pakiet. Nigdy nie sądźmy człowieka po pozycji społecznej – mówiła Małgorzata Imielska. 


Spotkanie prowadził Jerzy Rados z Gdyńskiej Szkoły Filmowej.




20200229-DSC03258_Anna_Rezulak.jpg


20200229-DSC03317_Anna_Rezulak.jpg